Jedna z najbardziej problematycznych muraw w Ekstraklasie w ostatnim czasie przeszła już do historii. Widzew z pewnością nie mógł się chwalić stanem swojego boiska.
Wręcz przeciwnie — z każdej strony pojawiały się uzasadnione skargi dotyczące jakości murawy na stadionie w Łodzi. Ostatecznie, z inicjatywy klubu i przy pokryciu przez niego większości kosztów, w „Sercu Łodzi” położono nową trawę. Dziś sprawdziliśmy, jak prezentuje się po tej ekspresowej wymianie.
„Stan głównej płyty nie pozwalał już na rozgrywanie meczów. Biorąc pod uwagę sytuację sportową, Widzew wyszedł z inicjatywą sfinansowania wymiany — na mocy porozumienia z Miejską Areną Kultury i Sportu klub pokrył większość kosztów. Aby utrzymać murawę w odpowiednim stanie, Widzew zatrudni własnych greenkeeperów, którzy będą o nią dbać” — powiedział rzecznik prasowy klubu, Jakub Dyktyński.
Oznacza to, że Widzew wziął na siebie odpowiedzialność za utrzymanie murawy, jednak nie oznacza to, że będzie ona wykorzystywana jako boisko treningowe. Temu pomysłowi sprzeciwia się Marek Wypychowski z firmy Dropservice, odpowiedzialnej za wymianę:
„Murawa stadionowa jest od rozgrywania meczów. Powinna być do nich przygotowana perfekcyjnie i znajdować się w jak najlepszym stanie.”
Widzew wymienił murawę na własny koszt. „Najbardziej potrzebuje teraz słońca”
Wypychowski zapewnił kibiców, że jakość nowej nawierzchni nie powinna budzić obaw, ponieważ prace były bardzo kompleksowe:
„Przygotowywaliśmy murawy na baraże reprezentacji Polski oraz na mecz kadry U-21 w Radomiu. Wczoraj zakończyliśmy wymianę na stadionie Widzewa — wymieniliśmy warstwę drenażową, warstwę wegetacyjną oraz darń. Prace zakończyliśmy nawet tydzień przed terminem.”
Dodał również, że naprawiono system drenażu stadionu.
„Za tydzień murawa może nie być jeszcze w pełni ukorzeniona, ale już jutro mogłaby być gotowa do gry. Musi jeszcze nabrać koloru, co trochę potrwa. Proces ukorzeniania zajmie kilka tygodni, w zależności od pogody, ale już teraz nic nie stoi na przeszkodzie, by z niej korzystać. Najbardziej potrzebuje teraz słońca.”
Na razie murawa może nie wygląda spektakularnie, ale Wypychowski uspokaja:
„Proszę przyjść za tydzień — na zdjęciach będzie wyglądała znacznie lepiej” — zażartował.
Wszyscy zadowoleni z nowej murawy. „To jak inny sport”
Trener Aleksandar Vuković również pozytywnie ocenił nową murawę, wcześniej podkreślając konieczność jej wymiany:
„To dobra wiadomość. To był największy problem w całym moim dotychczasowym czasie w Widzewie. Co więcej, boisko treningowe także wygląda coraz lepiej. Nasza postawa i jakość gry w dużej mierze zależą od stanu muraw.”
Piłkarz Marcel Krajewski dodał:
„Nowa nawierzchnia robi ogromną różnicę — doświadczyłem tego na stadionie Radomiaka podczas meczu reprezentacji U-21 z Armenią. Nazwałbym to innym sportem. Kluczowe jest teraz to, byśmy dobrze wykorzystali tę lepszą murawę.”
Widzew od dłuższego czasu zmagał się także z problemami infrastruktury treningowej. Zimą drużyna trenowała w różnych miejscach, m.in. w Wiśniowej Górze, Uniejowie, Koluszkach, a nawet na boiskach SMS-u.
„Jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim, którzy udostępnili nam swoje boiska, ale bardzo zależało nam na rozwoju naszej infrastruktury” — podkreślił rzecznik klubu.
Choć problem głównej murawy został już rozwiązany, budowa nowego boiska treningowego przy stadionie wciąż trwa. Według obecnych prognoz piłkarze mają zacząć z niego korzystać w czerwcu.





