Od momentu swojego przybycia Lamine Ba po cichu stał się jedną z kluczowych postaci odpowiedzialnych za defensywną przemianę Śląska Wrocław — wpływem, który rzadko trafia na pierwsze strony gazet, ale coraz częściej decyduje o wynikach.
W czasach, gdy zespoły często opierają się na ofensywnych gwiazdach, Śląsk Wrocław znalazł swojego zawodnika decydującego o różnicy w zupełnie innej strefie boiska. Ba, będący raczej defensywnym stabilizatorem niż kreatywnym impulsem, pomógł przekształcić kruchą linię obrony w formację znacznie bardziej odporną.
Wyraźna zmiana w statystykach
Kontrast między formą Śląska przed i po jego przyjściu jest uderzający:
Jesień (bez Ba):
- 19 meczów
- 1 czyste konto
- 1,63 straconego gola na mecz
Wiosna (z Ba):
- 8 meczów
- 3 czyste konta
- 1,1 straconego gola na mecz
Liczby pokazują coś więcej niż tylko poprawę na papierze — wskazują na zespół, który od momentu jego dołączenia zyskał większą strukturę, pewność siebie i kontrolę w fazie defensywnej.
Kształtująca się walka o awans
Niewielu przewidywało, że Śląsk Wrocław tak szybko znajdzie się w tak mocnej pozycji już w swoim pierwszym sezonie po spadku. Wielu spodziewało się dłuższego procesu odbudowy na zapleczu ekstraklasy, podobnego do trudnych lat innych spadkowiczów, takich jak Wisła Kraków.
Rzeczywistość jest jednak inna. W aktualnej tabeli Betclic 1. Liga Śląsk zajmuje 2. miejsce:
- 7 punktów za liderem Wisłą Kraków
- 2 punkty przed trzecim Chrobry Głogów
Wyścig o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej, PKO BP Ekstraklasa, pozostaje w pełni otwarty.
Długoterminowe decyzje w przygotowaniu
Wpływ Ba nie umknął wewnątrz klubu. Jego obecny kontrakt obowiązuje do 2027 roku, jednak władze Śląska już przygotowują się do działania. W obliczu rosnących ambicji awansu, klub ma zamiar aktywować dodatkową dwuletnią opcję przed końcem sezonu — ruch ten ma być nagrodą za jego regularność oraz zapewnienie stabilności w defensywie na kolejne etapy projektu.
Dla zespołu walczącego o szybki powrót do elity, Ba w krótkim czasie stał się nie tylko nowym zawodnikiem, ale jednym z fundamentów całej przebudowy.