Home / Football / Sędzia pod ostrzałem po kontrowersyjnej decyzji w meczu Raków – Widzew

Sędzia pod ostrzałem po kontrowersyjnej decyzji w meczu Raków – Widzew

Remis 1:1 pomiędzy Rakowem Częstochowa a Widzewem Łódź został przyćmiony przez poważne problemy obu drużyn z bramkarzami, a także kontrowersje, które miały wpływ na końcowy wynik spotkania.

Raków musiał zmierzyć się z kolejnym ciosem na początku drugiej połowy, gdy Kacper Trelowski, wracający do składu po 168 dniach przerwy, nie był w stanie kontynuować gry. Młody golkiper usiadł na murawie w 57. minucie z powodu urazu mięśniowego lewej nogi. Choć po interwencji sztabu medycznego wrócił na boisko, wytrzymał zaledwie 10 minut, po czym został zmieniony przez Oliwiera Zycha.

Jego zejście okazało się kluczowe. W czasie jego obecności na boisku Widzew nie oddał ani jednego celnego strzału, co podkreśla jego solidny występ, mimo że Raków grał w osłabieniu po czerwonej kartce dla Zorana Arsenicia. W przerwie Trelowski mówił o trudnej drodze powrotu i wyraził nadzieję, że podobna sytuacja nie powtórzy się w przyszłości.

Po jego zejściu momentum meczu się zmieniło – Widzew zaczął stwarzać sytuacje i ostatecznie objął prowadzenie w końcówce spotkania. Fran Álvarez trafił do siatki w doliczonym czasie gry, uderzając piłkę tak, że odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki, nie dając szans Zychowi.

Na tym jednak emocje się nie skończyły. Raków niemal natychmiast doprowadził do wyrównania za sprawą Stratosa Svarnasa, który z bliska wykorzystał podanie Lamine’a Diaby-Fadigi. Ta akcja wzbudziła jednak ogromne kontrowersje.

Bramkarz Widzewa, Bartłomiej Drągowski, został poważnie poturbowany w starciu z Diaby-Fadigą i zakończył akcję z krwią na twarzy. Mimo to sędzia nie odgwizdał faulu, co wywołało duże oburzenie wśród gości.

– Czuję się jak po wojnie – powiedział po meczu Drągowski, twierdząc, że został kopnięty w tej sytuacji. Jego frustracja była widoczna na boisku, gdzie doszło do spięć z rywalami. Bramkarz nie krył zdziwienia decyzją arbitra, który nie zdecydował się na przerwanie gry.

Spotkanie z trybun obserwował także asystent selekcjonera reprezentacji Polski, Jacek Magiera, co dodatkowo podkreśliło rangę meczu, który zapadnie w pamięć bardziej ze względu na kontrowersje i fizyczną intensywność niż sam wynik.

Tagged:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *