Kryzys kadrowy Wisły Kraków pogłębił się po tym, jak obrońca Alan Uryga doznał podejrzenia ponownego urazu kolana podczas rozgrzewki przed niedzielnym meczem z Polonią Bytom.
31-letni defensor, który opuścił całą jesienną część sezonu z powodu wcześniejszej kontuzji kolana, miał znaleźć się w wyjściowym składzie. Jednak podczas zwrotu na przedmeczowej rozgrzewce poczuł ból w tym samym kolanie i w dramatycznych okolicznościach został zastąpiony w pierwszej jedenastce przez Mariusza Kutwę.
Po meczu trener Wisły Mariusz Jop przedstawił ponure wieści, wyrażając poważne zaniepokojenie tym nawrotem.
– Niestety, nie mogliśmy skorzystać z Alana, który doznał urazu na rozgrzewce, a sytuacja nie wygląda dobrze – powiedział Jop, cytowany przez „Gazetę Krakowską”. – Oczywiście przeprowadzimy bardziej szczegółowe badania, ale rokowania nie są optymistyczne. To kolano, które już było wcześniej kontuzjowane.
Uraz przychodzi w krytycznym momencie dla „Białej Gwiazdy”, która i tak na mecz wyjazdowy musiała radzić sobie bez kluczowych zawodników: Angela Rodado, Jordiego Sancheza i Wiktora Biedrzyckiego. Ostatecznie Wisła z trudem zdobyła jeden punkt, remisując rozczarowująco z Polonią Bytom.
Klub z niepokojem czeka teraz na szczegółowe wyniki badań diagnostycznych, ale wczesne sygnały wskazują, że Urygę może czekać kolejna długa przerwa w grze.





