Szachtar Donieck stoi przed kolejnym przełomowym europejskim wieczorem, a w centrum wydarzeń ponownie znajduje się dobrze znana postać – Darijo Srna, który z charakterystycznym spokojem i pewnością prowadzi narrację wokół klubu.
Przed czwartkowym pierwszym meczem półfinału Ligi Konferencji UEFA przeciwko Crystal Palace w Krakowie, dyrektor Szachtara i legenda klubu podsumował formę drużyny, jej mentalność oraz wyjątkowe, choć tymczasowe „domowe” miejsce w Polsce, które stało się ważnym punktem europejskiej drogi zespołu.
Stawka jest jasna: awans do finału w Lipsku. Motywacja – jeszcze bardziej oczywista.
Momentum zbudowane w Krakowie
Europejska droga Szachtara w Polsce nabiera coraz większego rozpędu, a Srna uważa, że kluczowym momentem był mecz z AZ Alkmaar.
„To był jeden z naszych najlepszych meczów w tym sezonie” – przyznał, jednocześnie wspominając także dobre występy przeciwko Beşiktaşowi i Lechowi Poznań. W starciu z Alkmaarem Szachtar kontrolował grę, ale długo nie potrafił udokumentować przewagi bramkami.
Przełamanie przyszło dopiero późno – dzięki cierpliwości, a nie nerwowości.
„Byliśmy cierpliwi. Pierwszy gol padł w 72. minucie, a potem wszystko się otworzyło. Wygrana 3:0 i radość kibiców – to znaczyło dla nas bardzo wiele.”
Rzadki gość, który dodał energii
Jednym z najbardziej symbolicznych momentów sezonu była obecność właściciela Rinata Achmetowa na trybunach – po raz pierwszy od 12 lat.
Srna nie miał wątpliwości co do jego wpływu.
„Dało to wszystkim energię – piłkarzom, trenerom, pracownikom. Ale to nie tylko jego obecność. To, co reprezentuje: wiarę, jedność i przekonanie, że razem możemy więcej.”
Crystal Palace: respekt, ale bez strachu
Przed starciem z Crystal Palace Srna nie chciał wskazywać faworyta.
„Na tym etapie nie ma faworytów. To 50 na 50.”
Jednocześnie jasno określił skalę wyzwania.
„Kluby Premier League są silne – to najlepsza liga na świecie. Crystal Palace ma wielu szybkich, silnych i jakościowych zawodników.”
Szachtar jednak szczegółowo analizuje rywala.
„Mieli trudny początek w Europie, a w barażach potrzebowali dogrywki. Analizujemy wszystko i będziemy gotowi.”
Możliwy sezon jak z bajki
Zbliżające się 90-lecie klubu (24 maja) sprawia, że ewentualny triumf miałby wyjątkowy wymiar.
Srna nie ukrywał emocji.
„To byłoby piękne zakończenie sezonu i wspaniały prezent dla naszych kibiców oraz historii klubu.”
Wisła Kraków i Lewandowski w tle
Przed ostatnim meczem sezonu w Krakowie Srna podkreślił ogromne znaczenie współpracy z Wisłą.
„Pracownicy Wisły to profesjonaliści najwyższej klasy” – powiedział. „Mamy tylko pozytywne odczucia. Kraków był dla nas fantastyczny.”
Jednocześnie odniósł się do bardziej osobistego wątku związanego z transferami i polskim futbolem.
„Mam nadzieję, że Lewandowski da mi jakąś wskazówkę” –
powiedział z uśmiechem, pytany o możliwość szukania talentów w Polsce.
Przyszłość nadal otwarta
Decyzja dotycząca przyszłej bazy klubu nie została jeszcze podjęta, ale Kraków wyraźnie zrobił na Szachtarze duże wrażenie.
„Wkrótce podejmiemy decyzję. Ale Kraków był dla nas szczęśliwym miejscem. To zapamiętamy na zawsze.”
Brazylijski kierunek trwa
Szachtar kontynuuje swoją strategię sprowadzania młodych talentów z Brazylii – najnowszym przykładem jest Bruninho.
„To bardzo utalentowany zawodnik – techniczny, silny, z ogromnym potencjałem” – ocenił Srna.
Mimo wojny w Ukrainie klub nadal przyciąga młodych piłkarzy z Ameryki Południowej.
„Nasza reputacja mówi sama za siebie. Piłkarze wiedzą, że rozwijamy ich na najwyższym poziomie.”
Sprawa Traoré
Przyszłość Lassiny Traoré wciąż nie jest przesądzona.
„To świetny piłkarz i wspaniały człowiek. Decyzję podejmiemy wspólnie” – zaznaczył Srna.
Nadzieja poza futbolem
Na koniec rozmowa zeszła na temat wojny w Ukrainie.
„Każda wojna się kończy. Wierzę, że ta również zakończy się wkrótce – w sprawiedliwy sposób dla Ukrainy i Europy.”
Werdykt
Bez przesadnych deklaracji, bez pewności zwycięstwa.
„To 50 na 50” – powtórzył Surname. „Ale wierzymy w siebie.”