Benjamin Mendy po raz kolejny pokazał swoje zaangażowanie w Pogoń Szczecin, podejmując wyjątkowe starania, aby móc wystąpić w spotkaniu swojego zespołu z Cracovią.
Francuski obrońca doznał urazu twarzoczaszki podczas ostatniego treningu Pogoni przed meczem, po zderzeniu z jednym z kolegów z drużyny. Początkowo wydawało się, że kontuzja wykluczy go z udziału w spotkaniu, zwłaszcza że lekarz zalecił mu, aby nie podróżował samolotem.
Ponieważ zespół Pogoni miał udać się do Krakowa drogą lotniczą, Mendy był spodziewany poza kadrą na to spotkanie. Były zawodnik Manchesteru City znalazł jednak inne rozwiązanie, aby dołączyć do swoich kolegów.
Zamiast opuścić mecz, Mendy pokonał trasę do Krakowa samochodem, dzięki czemu mógł wystąpić pomimo odniesionego urazu. Na boisku pojawił się w specjalnej masce ochronnej.
Jego determinacja, by zagrać, ostatecznie przyniosła efekt. Mendy nie tylko wystąpił w spotkaniu, ale również zanotował asystę — swoją pierwszą w barwach Pogoni Szczecin od momentu dołączenia do klubu.
Decyzja o pokonaniu długiej trasy samochodem pomimo urazu twarzoczaszki jeszcze mocniej podkreśliła jego zaangażowanie w nowy klub. Francuz sprawia wrażenie zawodnika, który nie traktuje Pogoni jedynie jako kolejnego przystanku w swojej karierze po okresie gry w Manchesterze City.
Gotowość mistrza świata do pokonania ograniczeń związanych z podróżą i stawienia się do dyspozycji zespołu stała się kolejnym pozytywnym akcentem jego początku przygody z Pogonią Szczecin.