Kariera Kacpra Tobiasza w ciągu ostatniego roku przybrała niepokojący obrót, a młody bramkarz znalazł się obecnie w kluczowym momencie swojej dalszej drogi.
Jeszcze w 2023 roku Tobiasz był uznawany za jednego z najbardziej obiecujących polskich golkiperów, wzbudzając zainteresowanie hiszpańskiej Celta Vigo, a także tureckich klubów Samsunspor oraz Göztepe SK. Wówczas jego wartość rynkowa sięgała 5,5 miliona euro.
MORE:Kryzys w szatni: Kluczowy zawodnik skreślony przez Marka Papszuna w związku z kontrowersją
Ostatnie miesiące przyniosły jednak wyraźne pogorszenie sytuacji. 21-latek stracił miejsce w podstawowym składzie Legia Warsaw, a trener postawił na Otto Hindrich. Decyzja ta sprawiła, że Tobiasz został odsunięty od gry na najwyższym poziomie.
Aby utrzymać rytm meczowy i uniknąć dłuższej przerwy od rywalizacji, bramkarz występuje obecnie w rezerwach Legii, grających na poziomie trzeciej ligi. Swój pierwszy mecz na tym szczeblu rozegrał dziś, jednak nie będzie go wspominał najlepiej. Szczególnie może żałować bramki straconej po rzucie wolnym, przy której mógł zachować się zdecydowanie lepiej.
Spadek formy znajduje również odzwierciedlenie w jego wartości rynkowej, która znacząco zmalała — z 5,5 miliona euro w 2023 roku do zaledwie 1 miliona obecnie.
Najbliższe tygodnie mogą okazać się kluczowe dla Tobiasza, jeśli chce odbudować swoją pozycję i wrócić na najwyższy poziom.





